Boskie wybrzeże Montenegro

Podróż na dowód osobisty, a płatności w euro

137

Odkąd wróciłam z Montenegro, niemal codzienne sprawdzam ceny lotów do Podgoricy. W moim telefonie pogoda w Ulcinj – niewielkim miasteczku na czarnogórskiej riwierze – jest ustawiona tuż po lokalnej, a na tapecie w komputerze mam zdjęcie Zatoki Kotorskiej. I choć od przyjazdu do Polski minęło już wiele miesięcy, wciąż nie potrafię  stamtąd wrócić…

Tekst: Agnieszka Owczarska, zdjęcia: autorka, Unsplash

Bałkański kocioł przez wieki był tym, w którym swoje interesy mieszała większość europejskich potęg. Atrakcyjne wybrzeże Adriatyku stanowiło bowiem łakomy kąsek dla ludów zamieszkujących basen Morza Śródziemnego, głównie ze względu na strategiczne położenie, łagodny klimat i bogactwo morza stanowiącego doskonałe źródło pożywienia. Wpływy helleńskie, rzymskie, bizantyńskie, weneckie i tureckie ukształtowały całe zachodnie wybrzeże Bałkanów, tworząc tu iście orientalną mieszankę.
Historyczne zawirowania doprowadziły do tego, że państwo Czarnogóra powstało w 2003 roku, już po rozpadzie Jugosławii. Lata bratobójczych walk sprawiły, że dopiero od niedawna zaczęli coraz liczniej odwiedzać je turyści, zachwycając się krajobrazami – zwłaszcza urokliwymi zatoczkami – i gościnnością mieszkańców. Mnóstwo tu także prawdziwych skarbów kultury stanowiących odzwierciedlenie ogromu kultur i obcych wpływów.

Boka Kotorska

To jedyny fiord na Adriatyku. Tworzy go pięć zatok: Kotorska, Risanska, Morinjska, Tivatska i Hercegnovska, o łącznej powierzchni 655 km2. Panuje tu klimat śródziemnomorski, a pomiędzy zabytkowymi budynkami z charakterystycznymi czerwonymi dachami rosną drzewka cytrusowe, palmy, oleandry, granaty, krzewy wawrzyńca oraz agawy i mimozy. Wpisana na listę UNESCO Boka Kotorska, ze względu na swoje strategiczne położenie, przez lata była areną zmagań m.in. Ilirów, Rzymian, Gotów, Słowian, a także Bizancjum, Turcji, Wenecji i Austrii.

Kotor, położony w samym sercu Zatoki Kotorskiej, pełen jest urokliwych średniowiecznych uliczek bez nazwy, w których labiryncie łatwo się zgubić. Porządku strzegą tu wszechobecne posążki lwów, będące symbolem św. Marka. Nad miastem, na wysokości 260 m n.p.m. wznosi się twierdza św. Jana, do której prowadzą strome schody. Długie na 4,5 km mury obronne, w niektórych miejscach sięgające 15 metrów szerokości, skutecznie odpierały przez wieki ataki obcego wojska zarówno z morza, jak i lądu; dziś stanowią doskonały punkt widokowy. Ze szczytu twierdzy roztacza się zapierający dech w piersiach widok na całą zatokę.

Boka Kotorska – zatokę najlepiej oglądać ze szczytu twierdzy. Aby do niej dojść, trzeba pokonać kilkaset schodów.

Budva

Jednym z najmodniejszych miejsc na czarnogórskiej riwierze jest historyczna Budva. I choć źródła potwierdzają obecność osady już w IV w. p.n.e., to legenda głosi, że założył ją Kadmos wygnany przez fenickiego króla, i swojego ojca, Agenora z Teb. Wykopaliska archeologiczne potwierdziły obecność na tych terenach także cmentarza z greckimi i rzymskimi nagrobkami, z których najstarsze pochodzą z IV w. p.n.e.

W urokliwej nadmorskiej Budvie w połowie lipca odbywa się festiwal teatralny Teatropolis, który przemienia place i ulice w barwne, tętniące życiem przez całą noc, sceny z licznymi korowodami aktorów, mieszkańców oraz turystów.

Budva

Wizytówka Montenegro

Wyspa Świętego Stefana to bez wątpienia wizytówka Czarnogóry. Niewielka, z górującą nad zabudowaniami cerkwią św. Stefana pochodzącą z XV wieku, przyciąga turystów od dawna swym przepięknym położeniem. Wśród odwiedzających takie sławy jak Elizabeth Taylor, Sophia Loren, Marilyn Monroe, Kirk Douglas, George Clooney. Domy pozbawione numerów mają nazwy równie ciekawe, co okolica, np. Pod rozgwiazdą morską czy Pod kwiatem pomarańczy.

 

Święty Stefan to jedno z najpiękniejszych miejsc w Montenegro.

Choć Czarnogóra nie należy do Unii Europejskiej, można tu wjechać, okazując wyłącznie dowód osobisty, a walutą jest euro.

Stari Bar

Bar to najważniejszy węzeł komunikacyjny Czarnogóry. Stąd odpływają promy do włoskich Bari i Ankony. To także tu kończy się (lub zaczyna) linia kolejowa łącząca Bar z Serbią i resztą świata.
Niezamieszkałe Stare Miasto znajduje się poza obecnymi granicami Baru. Pierwotnie nazwano je Antibarium, ponieważ leży dokładnie naprzeciwko włoskiego Bari, a rozdziela je jedynie Adriatyk. Historia miasta sięga XIV w. Stanowiło ono wówczas duży zespół urbanistyczny, w skład którego wchodziły cerkwie, kościoły, pałace, budynki mieszkalne oraz inne zabudowania na dość nieregularnym planie. Dziś nadal trwają prace archeologiczne i renowacyjne mające na celu przywrócenie miasteczku świetności. Tymczasem większość zabudowań, od czasu trzęsienia ziemi z 1979 roku,  popada tu w ruinę. Dotychczas odbudowano letnią scenę teatralną, łaźnię turecką oraz wieżę zegarową i kościół. Ze wzgórza, na którym położony jest Stari Bar, roztacza się piękny widok na okolicę pełną gajów oliwnych oraz masyw Rumii.

Stari Bar

Ulcinj – to tu Wschód spotyka się z Zachodem

Położne zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Albanią miasto jest istną mieszanką kulturową. Stare meczety, śpiew muezina, stragany pełne warzyw i owoców oraz pamiątek sprzedawanych w wąskich uliczkach, a także stroje noszone przez kobiety (zwieńczone białymi chustami), nadają miastu wyjątkowy i orientalny charakter. W latach 1998–1999 mieszkańcy Ulcinj przyjęli kilkadziesiąt tysięcy uchodźców z Kosowa i także to w głównej mierze zdecydowało o dzisiejszym charakterze tego miejsca.
Na starym mieście mnóstwo jest malutkich restauracji serwujących głównie owoce morza. Już za 1,5 euro można się także napić cappuccino. W centrum znajduje się Mała Plaża, a tuż za miastem rozciąga się 12 km Wielkiej Plaży – chluby Adriatyku. Na pobliskiej wyspie Ada znajduje się także słynna na całe wybrzeże plaża dla nudystów, a na rzece Bojana można rozkoszować się potrawami ze świeżo złowionych ryb i owoców morza.

Dzięki życzliwości Beno, mieszkańca Ulcinj, który doskonale mówi po polsku, wybieram się do Wielkiej Solany znajdującej się zaledwie kilkanaście kilometrów za miastem. W opuszczonych basenach, w których niegdyś wydobywano sól, dziś urządziły sobie dom różne gatunki ptaków. Po ponad dwugodzinnej wędrówce pośród wysokich traw docieramy do celu naszej wyprawy – rezerwatu flamingów. Naszym oczom, na tle malowniczych czarnogórskich gór, ukazały się brodzące w wodzie, a chwilę później zrywające się do lotu, przepiękne ptaki.

Wybrzeże Montenegro zachwyca. Urzekający nadmorski krajobraz w wietrzne dni pokazuje potęgę Adriatyku, rozbijając morskie bałwany o skały.  W spokojne dni pozwala natomiast cieszyć się wszechogarniającą ciszą.Na skalistym urwisku tuż za Ulcinj znalazłam dom z obłędnym wręcz widokiem na Adriatyk. Ot, w sam raz do pisania…

Wzdłuż wybrzeża Montenegro najlepiej poruszać się samochodem. Wypożyczenie go na miejscu to koszt, w zależności od modelu, ok. 30–40 euro za dzień. Cena benzyny jest porównywalna z tą w Polsce.

W Budvie, oprócz zachowanych zabytków, można także obejrzeć jedną z przystani najpiękniej położonych w Czarnogórze.
Wędrówka po ruinach starówki Starego Baru na długo pozostaje w pamięci.
Orientalne Ulcinj to także doskonała baza na wyjazd do Albanii.
Park Narodowy Durmitor
Zabljak
Kotor
Ulcinij
Kalimery to wielkie sieci znajdujące się tuż przy domkach rybackich.

 

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.