Depresja powakacyjna?

128

Koniec urlopu. Pamiątkowe zdjęcia, piękna opalenizna, wiele wspomnień… i stres. Powrót do pracy to wyzwanie i często nie należy do najprzyjemniejszych. Zjawisko dorobiło się nawet własnego określenia. Back to work blues, czyli zespół napięcia powakacyjnego.

Sprawa jest poważna. Z badań wynika, że aż 40% pracowników jest bardziej zestresowanych po urlopie niż przed nim. Czy to oznacza, że wypoczynek przynosi nam więcej szkód niż pożytku?

Mówi się, że wszystko zaczyna się w głowie. Dotyczy to również relaksowania się. Okazuje się, że mało kto potrafi w pełni wykorzystać urlop. Badania przeprowadzone przez Institute of Leadership and Management pokazują, że co trzeci pracownik podczas dni wolnych od pracy sprawdza służbowe e-maile, a aż 80% z nich odpowiada na nie. Blisko połowa badanych odbiera telefony służbowe, a co dziesiąty pojawia się w biurze. Nic dziwnego, że ok. 40% osób czuje się jeszcze bardziej zmęczonych niż zwykle.

– Funkcjonowanie w takim trybie jest dużo bardziej stresujące niż praca na pełen etat. Nieustanny kontakt z firmą w czasie urlopu może wyzwolić w nas wyrzuty sumienia oraz wykreować obraz ogromnego natłoku zadań czekających na nas tuż po powrocie. Nic dziwnego, że coraz więcej pracowników odczuwa stres związany z okresem wypoczynku. Analizy pokazują, że nie potrafimy dobrze zorganizować samych wakacji. Badanie ponad 400 turystów z całego świata przedstawiło silną korelację pomiędzy stresem związanym z wyjazdem a poczuciem szczęścia. Zarówno okres urlopowy, jak i powrót do pracy wymaga od nas odpowiedniego nastawienia. Okazuje się, że aż w 94% wyższy poziom zadowolenia na wakacjach osiągamy poprzez skuteczne planowanie. W miarę możliwości należy zamknąć wszystkie realizowane przez nas projekty w pracy, a po powrocie zacząć od opracowania skutecznego harmonogramu działania – komentuje Marta Rolnik-Warmbier, psycholog oraz trener rozwoju osobistego z kliniki Columna Medica.

W świecie pracoholików

Depresja powakacyjna?Jak więc uniknąć zjawiska back to work blues? Skrócenie okresu wypoczynku od pracy to nie najlepszy pomysł. Ostatnie badania pokazują, że coraz więcej amerykańskich pracowników świadomie ogranicza czas poświęcony na urlop. To zmiany, które postępują od ostatnich czterech dekad. Spowodowane są obawami, że urlop może wpłynąć na spowolnienie rozwoju kariery zawodowej. Wielu ankietowanych twierdzi, że zbyt długi wypoczynek może zostać źle odebrany przez przełożonego. Nic bardziej mylnego. Wnioski płynące z projektu „Time Off” pokazują, że ludzie, którzy wykorzystują w pełni okres urlopowy, posiadają o 6,5% większe szanse na podwyżkę bądź awans. Dlaczego? Wypoczęci pracujemy po prostu lepiej. Chwile wytchnienia dobrze wpływają na efektywność i kreatywność, a także motywację do działania.

Złoty środek

Obserwacje rynku pokazują, że pozytywne myślenie oraz relaks może wpłynąć na wzrost sprzedaży w firmie aż w 37%. Jednak aby osiągać dobre wyniki w pracy, nasz mózg potrzebuje okresowych przerw i wypoczynku, które pozwolą uzyskać świeże spojrzenie na sprawę oraz energię. Odpowiedzią jest tutaj odpowiednio długi urlop oraz mądry powrót do pracy.

– Planowanie urlopu warto zacząć od odpowiedniego nastawienia i myślenia o wakacjach. Podobnie w przypadku powrotu do pracy. Należy mieć świadomość, że przez tydzień bądź dwa naszej absencji firma świetnie sobie bez nas radziła. W czasie wypoczynku nie powinniśmy zajmować się sprawami służbowymi. Samo myślenie o projektach czy ważnych zadaniach czekających na nas po powrocie znacznie ograniczy możliwość pełnego relaksu i oderwania się od pracy, którego potrzebuje każdy z nas. Pamiętajmy, że nagła zmiana trybu życia i ponowne wdrożenie się w działania zawodowe po urlopie znacząco wpływają na nasz komfort psychiczny. Dajmy sobie zatem kilka dni na powrót do codziennych obowiązków. Kluczem jest tutaj odpowiednia organizacja oraz rozłożenie swoich zadań w czasie. Absolutnie nie rzucajmy się od razu w wir obowiązków. Istotne są szczegóły. Warto zadbać o porządek na swoim biurku oraz sporządzić dokładny harmonogram pracy na pierwsze dni. Zacznijmy od rozpisania priorytetów i sukcesywnie realizujmy poszczególne zadania – dodaje Marta Rolnik-Warmbier.

foto: unsplash

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.