Diagnoza? Nadwaga!

64

Często dokucza Ci zgaga? Od pewnego czasu masz wrażenie, że gorzej widzisz? Mocno się pocisz i nie ma to nic wspólnego z upałami? A może bliscy narzekają, że chrapiesz? Wszystkie te nieprzyjemne dolegliwości mogą mieć jeden wspólny mianownik – nadmiar kilogramów. Razem z lekarzem sprawdziliśmy, jakie mniej oczywiste problemy ze zdrowiem może powodować otyłość.

Najczęściej kojarzymy ją z takimi kłopotami ze zdrowiem jak cukrzyca, nadciśnienie, zwiększone ryzyko zawału czy schorzenia kręgosłupa bądź stawów. Nie każdy z nas ma natomiast świadomość tego, że to właśnie te kilkanaście czy kilkadziesiąt nadprogramowych kilogramów może być odpowiedzialne również za inne dolegliwości. Jakie?

Nie chrap, kochanie…

Szacuje się, że wśród 30-latków chrapie 20% mężczyzn i 5% kobiet. W grupie wiekowej powyżej 60. roku życia statystyki te są jeszcze wyższe i wynoszą odpowiednio 60% i 40%. Przyczyn problemu może być co najmniej kilka – to między innymi obniżone napięcie mięśni języka i gardła, przerost migdałków czy zaburzenia drożności nosa, ale też właśnie otyłość. Dlaczego? – U osób otyłych tkanka tłuszczowa gromadzi się między innymi w okolicy szyi, a to powoduje zmniejszenie drożności górnych dróg oddechowych i sprawia, że powietrze musi przedostawać się przez nie z dużo większym ciśnieniem – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly, specjalista chorób wewnętrznych ze Szpitala Medicover. Chrapanie to nie tylko uciążliwe dźwięki, lecz także niebezpieczeństwo dla zdrowia, bo często wiąże się z nim bezdech senny. To właśnie z jego powodu rano budzimy się zmęczeni, a w ciągu dnia boli nas głowa i mamy problemy z koncentracją.

Nie żyłuj się tak

Za żylaki najczęściej obwiniamy genetyczne predyspozycje czy stojący bądź siedzący tryb życia, tymczasem jednym z głównych powodów ich powstawania jest zbyt wysoka masa ciała. – U osoby otyłej łydki i stopy są bardziej obciążone, bo muszą dźwigać zbędne kilogramy. Do tego otyłość wiąże się zwykle z nagromadzeniem tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, co utrudnia krążenie, bo powoduje, że krew musi przepływać przez naczynia krwionośne z większym ciśnieniem. Żyły nie zawsze sobie z tym radzą, w efekcie czego krew może zacząć zalegać w kończynach dolnych, co z czasem skutkuje powstawaniem żylaków – mówi dr Wachowska-Kelly.

Palący problem

Podwyższone ciśnienie w jamie brzusznej spowodowane nadmiarem tkanki tłuszczowej sprzyja też cofaniu się pokarmu do żołądka albo przełyku – mówimy wtedy odpowiednio o refluksie żołądkowym albo przełykowym. W tym drugim przypadku treść pokarmowa powoduje dodatkowo podrażnienie śluzówki, która nie jest odporna na działanie składników soku żołądkowego. To dlatego w efekcie odczuwamy nieprzyjemne pieczenie, czyli zgagę.

Niewidoczny problem

Według badań przeprowadzonych przez brytyjski Royal National Institute of The Blind ludzie otyli są nawet dwukrotnie bardziej narażeni na utratę wzroku. Znaczny nadmiar kilogramów przyczynia się bowiem do rozwoju chorób siatkówki oka. Wniosek ten potwierdzili badacze z Brigham and Women’s Hospital oraz z Harvard Medical School w Bostonie, którzy wykazali, że w przypadku starszych osób z genetycznymi predyspozycjami czynniki środowiskowe (w tym właśnie zbyt wysoka masa ciała) zwiększają ryzyko wystąpienia zwyrodnienia plamki żółtej kilku-, a nawet kilkunastokrotnie (w przypadku osób, które nie tylko za dużo ważą, lecz także do tego jeszcze palą papierosy). – Otyłość zwiększa też ryzyko zachorowania na cukrzycę, z którą z kolei często wiąże się zaburzająca ostrość widzenia retinopatia cukrzycowa – dodaje specjalista.

Uff, jak gorąco…

W otyłości lub znacznej nadwadze swoje przyczyny może mieć także nadmierne pocenie się. Przekraczająca normę masa ciała sprawia bowiem, że każdy ruch wymaga większego wysiłku. Żeby w konsekwencji tego się nie przegrzać i utrzymać temperaturę ciała na stałym poziomie, organizm zaczyna intensywniej wydzielać pot. – Nadpotliwość nie tylko uprzykrza codzienne życie, lecz także może być objawem poważnych chorób – otyłość to tylko jedna z nich. Nadmierne pocenie się towarzyszy również zaburzeniom hormonalnym, cukrzycy, a nawet – nowotworom. To sygnał alarmowy, którego nie wolno bagatelizować – podkreśla dr Wachowska-Kelly.

W przypadku, gdy nasza waga przekracza normę dość znacznie – o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilogramów – odchudzanie się na własną rękę nie tylko nie jest łatwe, lecz także w dodatku często kończy się efektem jo-jo. W takiej sytuacji warto więc wybrać się po pomoc do lekarza. – Współczesna medycyna ma do dyspozycji wiele metod, takich jak balon żołądkowy, opaska żołądkowa czy bajpas. Właściwie dobrana droga leczenia pozwala skutecznie i bezpiecznie pozbyć się otyłości, a także – co równie ważne – wypracować nowe, zdrowsze, nawyki żywieniowe – podsumowuje specjalista.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.