Dieta (nie tylko) dla biegacza

Bywa, że sport zmienia w życiu wszystko

142

Po jej kontuzji kręgosłupa nikt nie wierzył, że może wrócić do formy. Ona sama widziała to inaczej. Od kiedy zaczęła biegać i zdrowo się odżywiać, nie doświadcza problemów ze zdrowiem. We współpracy z dr hab. Barbarą Frączek napisała książkę Przepis na bieganie – zdrowa dieta dla aktywnych. Małgorzata Majewska zdobyła już Koronę Maratonów, propaguje zdrowy styl życia i biegnie dalej…

Dieta biegacza jest tak istotna, że zdecydowała się pani napisać o niej książkę?

Zbilansowana dieta jest niezwykle ważna przy sportach, które trwają dłużej niż godzinę. Bo wtedy kończą nam się zapasy paliwa i jeśli nie zatankujemy we właściwy sposób, to organizm odmówi współpracy. Jednak Przepis na bieganie… to książka nie tylko dla biegaczy, lecz także dla pasjonatów innych dziedzin sportu i wszystkich, którzy chcą żyć aktywnie. Omawia procesy zachodzące w naszym ciele podczas wysiłku i w trakcie jedzenia.

Wiele osób, które ukończyły maratony, to ludzie po – tak zwanych – przejściach. Jak pani uważa, czy jest w tym jakaś zależność?

Maraton w amatorskim wydaniu to jakieś – plus minus – cztery godziny. Godziny bycia ze sobą sam na sam. Ludzie po przejściach to ci, którzy musieli wcześniej czy później się z sobą zaprzyjaźnić. Nie nudzą się więc we własnym towarzystwie. Poza tym to osoby, które jakoś zostały doświadczone przez życie, a takie rzadziej wchodzą w chorą rywalizację. Po prostu robią swoje. Nawet jeśli oznacza to 42 km drogi.

Co bieganie zmieniło w pani życiu?

Wszystko. Nauczyło mnie dystansu do siebie i świata. Teraz mam nawet na to swoje określenie. Mówię, że muszę jakiś temat przebiegać, czyli pobyć z nim w czasie treningu. I potem, z perspektywy zmęczenia i oderwania się od codzienności, najczęściej dany temat widzę inaczej. Dzięki bieganiu udaje się zrealizować także plany, które do tej pory były odkładane w nieskończoność. Bo gdy, właśnie z powodu biegania, przyjrzałam się organizacji własnego życia, w pewnym momencie zaczęłam też nim lepiej zarządzać.

Moda na bieganie trwa. No właśnie, czy to tylko moda, czy też większa świadomość społeczeństwa? I dlaczego akurat bieganie ma być tą właściwą ścieżką, a nie rower lub pływanie…?

Każdy ruch jest dobrym rozwiązaniem. Myślę, że tajemnica mody na bieganie leży w prostocie: potrzebujesz właściwie tylko butów, reszta na dobrą sprawę może być przypadkowa. Basen czy rower to już cała logistyka.

Poza sceptykami biegania, powołującymi się chociażby na kontuzjogenność tego sportu, są też osoby, które zwyczajnie nie lubią biegać. Da się polubić regularne przemierzanie kilometrów na własnych nogach?

Ale jeśli nie lubią, to po co mają się zmuszać? Bo jest moda? Bo jest presja? Jestem przeciwna takiemu myśleniu. W moim przypadku było tak, że bieganie było (do pewnego momentu) zupełnie poza moim zasięgiem. Myślałam, że jest nie dla mnie, że w ogóle nie jest dla zwykłych ludzi [śmiech]. Największym koszmarem obozów sportowych, na które wyjeżdżałam jako dziecko, były poranne i wieczorne przebieżki. Tchu brakowało mi już na pierwszym podbiegu. Później zaczęła się moja fascynacja innymi sportami. Jednak co jakiś czas, szczególnie w trudnych sytuacjach, powracało do mnie to dziwne przeświadczenie, że problem należy rozbiegać.

Jakich wyrzeczeń wymaga chęć zostania biegaczem? I co można otrzymać w zamian?

Żadnych. Przecież ja nie proponuję treningu na poziomie sportu zawodowego. Ja tylko opowiadam swoją historię, w której bieganie nie oznaczało żadnych wyrzeczeń, ale przyniosło naturalnie wiele dobrych zmian. Bo dieta pod wpływem regularnego treningu zmieniła się samoistnie.

Nie mogę walczyć z moim ciałem. Mogę próbować się za to dogadać. Ta książka miała taki cel: pokazać, jak zatroszczyć się o własne ciało i dostarczyć przydatnych do tego narzędzi.

 

Czasem czuję, że muszę jakiś temat przebiegać, czyli pobyć z nim w czasie treningu. I potem, z perspektywy zmęczenia i oderwania się od codzienności, najczęściej dany temat widzę inaczej.

Zdrowa dieta dla aktywnych

Napoje czy batony energetyczne nie wystarczą. Organizm biegacza wymaga specjalnego traktowania i zdrowej zbilansowanej diety. Przepis na bieganie… to ponad 80 zdrowych i prostych przepisów. Są idealne zarówno dla maratończyków, jak i początkujących biegaczy.

Zdrowa dieta dla aktywnych zregeneruje ciało, a Ty ze spokojem zaplanujesz kolejny trening. Skomponuj codzienne posiłki tak, aby z każdym dniem treningu cieszyć się z efektów podjętego wysiłku.

Z książki dowiesz się także:
• jak zacząć biegać, by uniknąć kontuzji;
• w jakim tempie wprowadzać zmiany żywieniowe;
• po jakie produkty najlepiej sięgać przed biegiem, w jego trakcie i po nim;
• czy suplementy i odżywki są niezbędne, czy może szkodliwe;
• jak biegać, by skutecznie schudnąć.

Książka Przepis na bieganie… Małgorzaty Majewskiej powstała przy współpracy dietetyka sportowego dr hab. Barbary Frączek; ukazała się nakładem wydawnictwa ZNAK.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.