Do Indii po duchowe odrodzenie

74

 

Marzeniem wielu wierzących jest wybranie się do świętego miejsca, w którym będą mogli spojrzeć na religię z innej perspektywy. Mimo iż tradycja pielgrzymowania sięga swoją historią do czasów bardzo odległych, to wciąż jest ona popularna, o czym świadczą Światowe Dni Młodzieży odbywające się w tym roku w Krakowie. Celem wytrwałych podróżników są także nieco bardziej odległe i egzotyczne miejsca.

Potrzeba pielgrzymowania

Niemal tak długo, jak ludzie egzystują na Ziemi, istnieje również pielgrzymowanie. Pielgrzymki uważa się za jeden z najstarszych przejawów ludzkich wędrówek wynikających z motywów pozaekonomicznych. Podróże duchowe posiadają z jednej strony charakter oddolnego i spontanicznego ruchu, z drugiej zaś są przyjmowane jako jedna z oficjalnych form pobożności. Wiele wyznań traktuje pielgrzymkę do świętych miejsc jako obowiązek ciążący na każdym z wyznawców, inne natomiast zaliczają ją do jednej z możliwych form wyrażania religijności. Wielu współczesnych chrześcijan czuje potrzebę odnowy religijnej i wyrusza w podróże do Ziemi Świętej. Muzułmanie, zgodnie z ostatnim filarem wiary (hadż), przynajmniej raz w życiu muszą odbyć podróż do Mekki. Także hinduiści odbywają pielgrzymki do świętych miejsc, choć większość z nich posiada świątynie (mandiry) we własnych domach i tam oddaje się kontemplacji.

Meksyk, Gwatemala, Tybet – to te lokalizacje stały się w minionych latach celem pielgrzymek ludzi szukających duchowego odnowienia. Pielgrzymi coraz częściej wybierają miejsca, w których mogą zetknąć się z inną kulturą i zastanowić się nad swoim życiem. Nierzadko wracają z takich podróży bogatsi o nową wiedzę – odwiedzając punkty kultu religijnego, spoglądają na Boga z innej strony, a także odkrywają świat, który wcześniej znali jednie z telewizji czy zdjęć. Najważniejsze jednak jest, żeby mieć otwartą głowę, a wówczas łatwiej będzie napełnić się duchowo.

Kierunek: Indie

Coraz więcej biur podróży zaczyna oferować pielgrzymki w nietypowe miejsca, a ludzie chętnie korzystają z takiej opcji. Coraz częściej wybieranym celem pątników stają się Indie, które dzięki swojej uduchowionej atmosferze sprzyjają kontemplacji bez względu na wyznawaną religię. Najpopularniejszym miejscem peregrynacji jest Waranasi, które – zgodnie z wierzeniami – ufundował sam Śiwa. Za sprawą odpowiedniej praktyki można osiągnąć w nim mokszę, czyli wyzwolenie.

Ważnym punktem duchowej wycieczki jest również aśrama Sathya Sai Baby. To największa hinduska pustelnia, tradycyjnie wypełniona energią i miłością. Można w niej uczestniczyć w ceremoniach śpiewu bhadźanów (bhajan) i medytować podczas recytacji wedyjskich hymnów, które pozytywnie wpływają na umysł.
Ciekawym punktem podróży jest też aśrama Art of Living, gdzie pielgrzymi mogą wziąć udział w kursie sztuki życia. Ci, którzy go ukończyli, twierdzą, że są naładowani pozytywną energią i bardzo chętnie wróciliby tam jeszcze raz. W międzyczasie można doświadczyć jeszcze lili, czyli cudów, Awatara.

Wspomnienia Waltera Eidlitza

Jedną z pierwszych osób, które zdecydowały się na duchową podróż do Indii i udokumentowały to na piśmie, był Walther Eidlitz, który – jako historyk religii – umiejętnie przedstawia kontekst duchowych praktyk, które w Indiach przetrwały setki lat. Co ciekawe, Eidlitz wyruszył tam w czasie szczególnie trudnym dla Europy, bo w 1938 roku, na chwilę przed wybuchem II wojny światowej. Wskutek wydarzeń historycznych planowana przez niego podróż niespodziewanie się wydłużyła, a sam Eidlitz szybko trafił do brytyjskiego obozu dla internowanych w Kolkacie. Swoje wspomnienia z tamtego okresu zawarł w książce Nieznane Indie, która właśnie ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Możemy w niej przeczytać między innymi, jak autor poznał tradycję gaudijawisznuizmu, śpiewał hymny do Śiwy, czytał Bhagawatapuranę w obozowej szopie na narzędzia czy spędzał zimę pod Himalajami. Co warte zaznaczenia, ten nieżyjący już indolog opisał wszystko w sposób barwny i przystępny, więc lektura jest idealna nawet dla osób, które wcześniej nie miały do czynienia z podobną tematyką.

Przyszłość duchowych podróży

Coraz więcej osób decyduje się na duchowe podróże i wydaje się, że ta praktyka dopiero się rozwija i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Ludzie są ciekawi świata i, oprócz zwiedzania nieodkrytych przez nich wcześniej lądów, chcą również doznać religijnego odnowienia.

Największym problemem wciąż jest jednak cena, gdyż siedmiodniowa pielgrzymka do Indii kosztuje około 4–5 tysięcy złotych. Mimo to zainteresowanie takimi wyprawami jest spore i wszystko wskazuje na to, że będzie rosło. Kraje Trzeciego Świata stają się najbardziej pożądanymi religijnymi celami.

Do Indii po duchowe odrodzenie

Walther Eidlitz, autor książki „Nieznane Indie”

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.