Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

Holistyczne podejście do człowieka

458

Praca z ciałem i oddechem, taniec, szamanizm, arteterapia. Nigdy dokładnie nie wiadomo, co w związku z nimi wydarzy się na jej zajęciach. Cel zawsze jest ten sam – poczuć świętość życia, doświadczyć Misterium Ciała i Ducha.

Tekst: Aleksandra Grobelska Zdjęcia: Harmony Art – Tomasz Jimmy Kowalski

– Bo życie to misteriumjest święte. Trzeba docenić każdy jego przejaw, by zrozumieć, jak bardzo wyjątkowi jesteśmy – mówi Agnieszka Sypek-Piniak, terapeutka tańcem i ruchem, pieśniarka, performerka. Autorską metodę rozwoju osobistego Misterium Ciała i Ducha stworzyła na podstawie własnych doświadczeń oraz kilkunastoletniej pracy z ludźmi. I między innymi o tym, jak ważne w życiu codziennym jest współistnienie sfery duchowej i materialnej, przypominała uczestnikom warszawskiego warsztatu „Uwolnij umysł, odzyskaj ciało, żyj pełnią życia”.

Od ciała do ducha

Agnieszka zamiłowanie i wiedzę o duchowej stronie życia wyniosła z domu rodzinnego. Jej tata był artystą i uzdrowicielem, a ona od najmłodszych lat oddawała się twórczości plastycznej, teatralnej, muzycznej, pieśniarskiej. Dziś jest pewna, że to właśnie dzięki praktykom artystycznym człowiek najpełniej może wyrazić siebie. Wiedzę, którą czerpała z własnych działań twórczych, innym ludziom zaczęła przekazywać 18 lat temu. Wraz z upływem czasu wykorzystywała jednak coraz więcej różnorodnych technik pracy z rozwojem osobistym. – Długo mieszkałam w Niemczech i w Wielkiej Brytanii, gdzie znacznie wcześniej niż w Polsce mówiono o medycynie naturalnej, medytacji czy jodze. Holistyczne podejście do człowieka bardzo mi odpowiadało i dlatego skupiałam się na metodach, które w harmonijny sposób poruszały ciałem, duszą i umysłem – wspomina. Swoją wiedzę zawdzięcza również 25-letniej praktyce medytacyjnej oraz ciągłemu poszukiwaniu nowych sposobów budzenia potencjału ludzkiego. Dziś w jej działalności wiele miejsca zajmują spontaniczny ruch i taniec, który traktuje jako narzędzie transformacji oraz drogę do wyciszenia umysłu i poznania prawdy o sobie. – Bo dusza wyraża się poprzez ciało – podkreślała wielokrotnie podczas spotkania w Warszawie.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

Szamańska strona codzienności

Uczestnikom warsztatów oferuje tylko takie formy aktywności, których sama doświadczyła i które szczególnie nią poruszyły. Jedną z nich jest szamanizm, od dawna Agnieszce wyjątkowo bliski. – Doświadczenia wielu podróży oraz lat aktywnej praktyki pod okiem nauczycieli, wywodzących się z rdzennych tradycji, pozwoliły mi odkryć, że szamanizm dotyka czegoś bardzo ważnego, a jednocześnie zupełnie pomijanego w zachodnim świecie. Szamani Ameryk Południowej i Północnej czy szamani syberyjscy mówią o jedności człowieka ze światem przyrody, naturą, planetami, całym kosmosem. Nie wyznają podziału na to, co materialne i duchowe. Ogromna moc przypisywana jest rytuałom, dzięki którym możliwe są powrót do korzeni i połączenie z pierwotną naturą, ze swoją wewnętrzną prawdą – tłumaczy terapeutka.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

I mimo że do szamanizmu w krajach zachodnich wielu ludzi odnosi się z niepokojem, uczestnicy jej warsztatów sprawiają wrażenie, jakby na te właśnie praktyki czekali szczególnie. Gdy prowadząca prosi nas o położenie się na matach i podchodzi do każdego, by rozpylić nad nami kopal, czyli żywicę pozyskiwaną z drzew Ameryki Południowej, nikt się nie opiera. Wiele łagodności, a jednocześnie siły i waleczności, jest w sposobie, w jaki Agnieszka muska nasze ciała wielkimi orlimi piórami, a następnie energetycznie strzepuje je nad głowami, brzuchami, nogami. W sali jest cicho, leżymy z zamkniętymi oczami, czuć tylko zapach kopalu i słychać delikatne dźwięki muzyki. Jest bezpiecznie. I pewnie dlatego każdy z nas oddaje się praktykom prowadzącej bez wahania. – Kilkakrotnie brałem udział w zajęciach Agnieszki. Mam do niej całkowite zaufanie i przekonują mnie jej metody – mówi Sebastian, który na zajęcia w Warszawie przyszedł głównie z powodu zbyt małej ilości ruchu w codziennym życiu. Podkreśla, że na warsztatach tworzona jest bezpieczna przestrzeń dla uzewnętrznienia tego, co się w danym momencie czuje. – Spotkanie różnych osób o różnych doświadczeniach i sytuacjach życiowych zawsze skutkuje powstaniem wspólnoty otwartej na wyrażanie siebie – dodaje.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

Szamanizm to zdaniem Agnieszki nic innego, jak pochylenie się nad magiczną stroną życia, która, czy tego chcemy, czy nie, obecna jest w nim nieustannie. – Każdy z nas ma swoje, często nieuświadomione, posiadające moc rytuały, które pozwalają kontaktować się z duszą. Poranna kawa, taniec, śpiew, bieganie, spacer, medytacja? To niektóre z nich. Rezygnacja w życiu codziennym z duchowej strony życia okupowana jest najczęściej chorobami emocjonalnymi, mentalnymi i fizycznymi – tłumaczy Agnieszka.

W podążaniu za procesem

Próba zakwalifikowania Misterium Ciała i Ducha do konkretnej szufladki z naukami o człowieku i społeczeństwie kończy się niepowodzeniem. Na warsztacie pobrzmiewają echa klasycznych nurtów psychologicznych, psychologii transpersonalnej, psychologii procesu, Gestaltu czy bioenergetyki. Techniki body mind przeplatają się ze śpiewem intuicyjnym, medytacją aktywną i ustawieniami systemowi. A wszystko dlatego, że Agnieszkę fascynuje przekaz, który dla współczesnego człowieka niesie połączenie wschodnich koncepcji rozwoju osobistego z zachodnimi. Nie na każdych warsztatach pojawia się jednak ten sam zestaw ćwiczeń. Od czego zależy ich dobór? – Głównie od dynamiki i charakteru grupy. Ja to nazywam podążaniem za procesem, za intuicją, byciem w pełnej uważności, przepływie i wyczuwaniem tego, co będzie najbardziej korzystne dla uczestników. Oczywiście, mam zawsze pewien zarys tego, co chciałabym zaproponować. Ale jeśli okazuje się, że energia grupy prowadzi w innym kierunku, niż założyłam, modyfikuję plan – tłumaczy.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

I rzeczywiście, podczas spotkania w Warszawie wszystko działo się jakby… na bieżąco. W odpowiedzi na reakcje uczestników, na ich płacz, śmiech, złość, na ich osobiste refleksje i opowieści. A Agnieszka zawsze wiedziała, do kogo i kiedy podejść oraz co powiedzieć. – Wyczuwam energię całej grupy oraz każdego uczestnika z osobna. Ta wiedza przeze mnie przepływa, jestem prowadzona przez coś wyższego – opowiada Agnieszka. Zapytana o to, co prowadzi ją samą, odpowiada: – Coś większego od nas. Dla mnie to są: Absolut, Wielki Duch, Wielka Tajemnica, Źródło, Bóg.

Dostroić siebie

Akceptujcie to, co czujecie – namawia nas Agnieszka. – Nie eliminujcie ze swojego życia niechcianych emocji. Poznawajcie je, ponieważ uświadomione staną się Waszymi sprzymierzeńcami – dodaje. Wyjątkowym doświadczeniem jest skupienie na sobie uwagi całej grupy – to ten moment, gdy wszyscy w kręgu słuchają tylko osoby mówiącej. Nawet jeśli wypowie ona tylko swoje imię i nie będzie miała potrzeby dodawać nic więcej. Ale i na pobycie tylko ze sobą jest wiele okazji. Jedni są bliżej własnych emocji w szalonym tańcu, inni – w czasie medytacji, a jeszcze inni – podczas wyciszenia i pracy z oddechem.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciałoWiele ćwiczeń wykonywanych jest w parach lub kilkuosobowych grupach. – Prawdziwe spotkanie zaczyna się wtedy, gdy dajemy uważność sobie i drugiemu człowiekowi. Na co dzień nie słuchamy siebie, skupiamy swoją uwagę jedynie na ripostach, ocenach, porównywaniu się. A tylko wtedy, gdy spotkamy się świadomie, w pełni zobaczymy i usłyszymy drugiego człowieka, dzieją się prawdziwe cuda – tłumaczy Agnieszka. Takie przyzwolenie jest szczególnie doceniane przez uczestników warsztatów. Jola w spotkaniach z Agnieszką bierze udział od ponad roku. Od tego czasu tempo jej życia zwolniło, a ona sama podkreśla, że odnalazła swoje duszę, ciało i umysł oraz rozpoczęła drogę do rzeczy najważniejszych. – Na zajęciach otrzymuję bezpieczeństwo i uczę się akceptacji tego, co jest i jakie jest, odczuwania czułości dla każdego najdrobniejszego przejawu życia. Mogę być sobą i bez obaw wyrażać wszystko, co do mnie przychodzi – podkreśla. Dla Anety warsztaty są formą dostrojenia ciała, dzięki nim może bardziej świadomie żyć na co dzień. – Sprzyjają zrelaksowaniu się, daniu upustu emocjom i frustracjom, które niesie codzienność, czy też dotarciu do trudnych doświadczeń z przeszłości i przepracowaniu ich. Czasami o tym, co wymaga we mnie uwagi i opieki, informuje mnie konkretny sygnał płynący z ciała, a niekiedy do rozmyślań nad sobą inspiruje mnie osobista praca innych uczestników – opowiada uczestniczka.

Gdy dusza wyraża się poprzez ciało

By się działo

Warsztaty kończą się spokojem, skupieniem. Siedzimy w kręgu i jesteśmy poruszeni – każdy z nas odkrył coś nowego. Jedni otrzymali odpowiedź na nurtujące od dawna pytania, inni poznali nieznaną dotąd część siebie, a niektórzy po prostu doskonale i radośnie się bawili. Agnieszka prosi, byśmy pamiętali, że wiedza, z którą wracamy do domów, jest początkiem procesu wzrastania, inspiracją dla codzienności. Byśmy dali sobie czas i podążali za intuicją. – Dzięki spotkaniu wiem, że mogę być już teraz szczęśliwy, przykładając odpowiednią uwagę do każdego aspektu mnie i pozwalając mu się wyrazić – mówi Sebastian. Jola doświadczyła większej świadomości siebie. – Wiem, że proces rozpoczęty tutaj będzie trwać i stwarzać nowe wyzwania na mojej drodze – mówi. Ale jest spokojna. Wie, że gdy człowiek da sobie przestrzeń na bycie sobą, z szacunkiem do siebie i innych, to wszytko dziać się będzie dla jego najwyższego dobra. Spotkanie kończą łagodne dźwięki szamańskiego bębna oraz kojący, trochę jakby nie z tego świata, śpiew prowadzącej.

https://www.facebook.com/AgnieszkaSypekPiniak

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.