Jakiej waluty potrzebujesz?

Przeczytaj, co ma wpływ na to, jaki jest nasz stosunek do pieniędzy.

101

Dawniej pytanie o waluty słyszeliśmy od cinkciarzy, którzy wymieniali pieniądze polskie na zagraniczne. Transakcji takich dokonywało się przy okazji wyjazdów albo w celu lokowania oszczędności – zazwyczaj w dolarach, bo była to najpewniejsza wówczas waluta. Te dosyć ryzykowne próby były nie do końca legalne. Łatwo też można było zostać oszukanym. Dziś podobne transakcje wciąż się jednak odbywają. Zmieniły się tylko waluty i poziom świadomości ludzi.

Tekst: Iza Kaźmierczak

Waluta w rozumieniu bankowym czy kantorowym nie jest jedyną, z którą mamy do czynienia. W naszym codziennym życiu w sposób nawykowy i nieświadomy dokonujemy operacji walutowych dotyczących wartości niedostępnych w kantorach czy bankach, ale wciąż cenionych i powszechnie używanych. Kiedyś też głównymi zaangażowanymi w owe wymiany byli mężczyźni. Teraz dominują kobiety.

Pieniądze? Nie, dziękuję

Marta uwielbia pomagać ludziom. Bo wie, jak dużo sensu ma jej praca. Efekty jej działań są naprawdę budujące. Cieszy się nimi, bo wzmacniają jej własne poczucie sensu działania. Dlatego też najchętniej pracowałaby za darmo, bo jej praca jest taka ważna i potrzebna ludziom, którym pomaga.

Ola nie umie brać pieniędzy za to, co robi, bo chce popularyzować idee, które są dla niej ważne, a pieniądze by w tym przeszkadzały. Dzięki temu dostaje uznanie od innych i poczucie sensu, bo przecież robi to, co kocha, i to, co ma sens.

Zosia czuje się zagrożona, gdy pieniądze po prostu leżą na rachunku – bo się przecież wtedy marnują. Dlatego z łatwością je wydaje, w sumie nie wiadomo na co. Kupuje sobie w ten sposób bezpieczeństwo i poczucie celu.

Iwona natomiast wydaje bardziej świadomie. Na rzeczy, których w zasadzie nie potrzebuje, ale ceni, bo dają jej prestiż, uznanie w oczach innych, pokazują, jaką ważną jest osobą.

Jaką walutą obraca każda z kobiet?

Wymieniają swoją pracę na poczucie sensu i uznanie – jak Marta i Ola – lub na poczucie bezpieczeństwa – jak Zosia czy Iwona. Wszystkie twierdzą, że pieniądze nie są dla nich ważne. Przyjmują, że są niezbędne, ale nie zaliczają ich do istotnych dla siebie wartości.

Koszty takich transakcji są wysokie – jak zawsze, kiedy robimy coś w sposób nieświadomy. Często nie bierzemy ich pod uwagę. Albo wydaje nam się, że operacja, w której bierzemy udział, jest jedyną, którą mamy do dyspozycji. Co ważniejsze, o kosztach tych dowiadujemy się pod koniec transakcji.

Marta czasami ma już dość tego pomagania, bo chciałaby czegoś dla siebie.

Ola ma problem z popularyzowaniem ważnej dla niej idei, bo brakuje jej pieniędzy, by się przebić. Jest za słaba, by stawić czoła bogatej konkurencji, która ideę wypacza i spłyca.

Zosia co jakiś czas budzi się z myślą: „Co będzie, jak skończy mi się kontrakt?”. Boi się, że gdy pieniądze się skończą, nie da sobie rady.

Często okazuje się, że dążąc do celu (takiego jak bezpieczeństwo, poczucie sensu itp.), idziemy dokładnie w przeciwną stronę. Podążamy za ułudą, oddalając się od prawdziwego celu.

Jaka to waluta?

Pieniądze służą nam jako narzędzie, dzięki któremu dostajemy to, czego nam brak. Walutą, którą dostajemy w zamian za pieniądze, są szacunek, uznanie, poczucie sensu, sprawczości. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że często, zbyt często, korzystamy z tego narzędzia w sposób nieświadomy. Pozwalamy działać naszym automatycznym programom, które prowadzą nas swoimi ścieżkami, niekoniecznie podążając za najbardziej aktualnymi mapami.

Efektem naszej nieświadomości jest przejęcie władzy. To pieniądze zaczynają rządzić w relacji i zaczyna się gonitwa za nimi. Pozornie sięgamy po to, co dla nas ważne, ale nie trafiamy w sedno. I w związku z tym okazać się może, że to, co dostajemy w zamian, jest pełne fałszywych banknotów.

Skąd taki stosunek do pieniędzy?

Jak zyskać więcej świadomości na temat tego, co nas prowadzi w kwestiach pieniędzy?
Nasze relacje z pieniędzmi są mocno obciążone tym, co wynieśliśmy z dzieciństwa – jakie są nasze doświadczenia, jakie relacje z pieniędzmi obserwowaliśmy u bliskich i ważnych dla nas osób i jakie obietnice złożyliśmy sobie w związku z tymi obserwacjami. To dawne dzieje. Często o tym wszystkim nie pamiętamy, bo schowaliśmy to głęboko gdzieś wśród wspomnień, zepchnęliśmy do podświadomości.

Jak bardziej świadomie obchodzić się z pieniędzmi?

Pomocne mogą być odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Co dobrego pieniądze wnoszą do mojego życia? Dlaczego chcę je mieć? Jakie są inne sposoby na osiągniecie celu?
  2. Co złego może się stać w związku z tym, że pieniądze zarabiam, że mam ich dużo? W jaki sposób mogę zminimalizować ryzyko, że tak się stanie? Co jest w obszarze mojego wpływu?
  3. Co ja tak naprawdę kupuję? Czym płacę i czym mi płacą, kiedy mówię, że pieniądze nie są ważne? Jaka potrzeba kryje się za zakupem? Jakie są inne sposoby, by to osiągnąć?

Bilans zysków. I strat

Marta odkryła, że ma zakodowane, że nie można pomagać za pieniądze. Skojarzyła to z sytuacją, kiedy ktoś w jej rodzinie ciężko chorował i trudno było opłacić jego terapię. Przypomniała sobie, jakim obciążeniem dla rodziny była ta choroba i że obiecała sobie, że ona będzie pomagać bez pieniędzy. Jej obecne kłopoty finansowe były swego rodzaju zadośćuczynieniem za tamte trudne czasu. Cały czas odgrywała scenariusz, którego zabrakło w jej rodzinie.

Iwona natomiast zobaczyła, że nie do końca wierzy, że ludzie mogliby ją lubić, gdyby miała mniej wszystkiego. I to też wiązało się z przeszłością – z koleżanką, która była obiektem prześmiewczych i dokuczliwych uwag. Że była brudna i biedna. Dzisiejsza Iwona próbowała uciec od biedy i braku akceptacji poprzez wystawne życie.

Dobra wiadomość jest taka, że gdy zaczniemy się przyglądać, skąd się biorą nasze wzorce, jesteśmy w stanie łatwiej się od nich uwolnić i zacząć sięgać po to, czego naprawdę potrzebujemy.

A zatem, w jakiej walucie płacą Tobie? Masz świadomość dlaczego ta waluta aż tak Ci smakuje?


Iza Kaźmierczak – z wykształcenia ekonomistka, z pasji i zamiłowania trenerka rozwoju osobistego. Specjalizuje się w empatycznym przyjmowaniu świata i przyglądaniu się potrzebom jako głównym motywatorom ludzkich działań. Od 2014 roku współprowadzi z Ewą Tyralik serwis jestembogata.pl, wspierający kobiety w tworzeniu fajnych, partnerskich relacji z pieniędzmi. Skupia się na pomaganiu im w odzyskiwaniu siebie i podążaniu za tym, co dla nich ważne, w kontakcie ze sobą i innymi – bez przymusu, za to w świadomości tego, co w życiu wybierają. Lubi pracować z osobami, które mają wpływ na innych: mamami, trenerkami, nauczycielkami, terapeutkami, bo wierzy, że są to zawody, które mają ogromną moc uzdrawiania i zmieniania świata, bardzo ważne, bo będące kluczem do wszystkiego.

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.