Kobieca ręka w biznesie

"Aby osiągnąć sukces, potrzebna jest współpraca z całym zespołem, partnerami, wtedy wszystko jest możliwe do osiągnięcia."

148

Rozmowa z Ewą Małyszko, prezesem PKO PTE, pasjonatką finansów osobistych, matką, żoną i jedną z wciąż niewielu kobiet w świecie finansów.

Rozmawiają: Anna Machnowska, Aleksandra Grobelska

Z rynkiem kapitałowym jest Pani związana od początku swojej kariery. Czy od zawsze wiedziała Pani, że swoją zawodową przyszłość zwiąże właśnie z rynkiem kapitałowym, tak niełatwą i specyficzną branżą?

To prawda. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywałam głównie w świecie funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Ale, oczywiście, nie od zawsze wiedziałam, że pójdę właśnie w tym kierunku. Pomysłów na życie, jak każdy, miałam wiele. Ponadto, niektóre rzeczy przychodzą z czasem. Mają na to wpływ różne doświadczenia i czas, który pozwala na poznanie siebie, swoich oczekiwań i planowanej ścieżki kariery. O naszych wyborach decydują również ludzie, których spotykamy, którzy nas inspirują, stają się naszymi autorytetami, oraz miejsca, w których zaczynamy naszą karierę zawodową.

Czy praca stanowi Pani pasję? Jeśli tak, to jakie elementy Pani działań zawodowych są dla Pani najbardziej pociągające i satysfakcjonujące?

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że zarządzanie i współpraca z ludźmi są moją pasją – ale i obszar edukacji finansowej jest mi bliski. Oczywiście największą przyjemność sprawia mi kontakt z ludźmi, współpraca z innymi. Sama niewiele bym zdziałała. Aby osiągnąć sukces, potrzebna jest współpraca z całym zespołem, partnerami, wtedy wszystko jest możliwe do osiągnięcia. Poza tym lubię przekazywać swoją wiedzę na temat zarządzania finansami, dlatego część mojej działalności zawodowej stanowi propagowanie informacji o finansach osobistych i zabezpieczeniu emerytalnym. Chętnie się nią dzielę nie tylko poprzez wykłady, szkolenia, lecz także szerzej, wykorzystując media społecznościowe. Prowadzę dwie grupy na LinkedIn – jedna z nich jest poświęcona tematom z obszaru edukacji finansowej, druga natomiast dedykowana jest kobietom w biznesie. Na łamach obu grup wymieniamy się ciekawymi spostrzeżeniami, artykułami oraz wiedzą z tych obszarów.

Podczas lektury Pani doświadczenia zawodowego łatwo większość z zajmowanych przez Panią stanowisk skojarzyć z tymi typowo, choć oczywiście tylko pozornie, męskimi.

Pozornie – bo rzeczywiście dość często pokutuje stereotyp, że dane stanowisko jest typowo męskie lub typowo kobiece. Natomiast rzeczywiście nadal jest tak, że niektóre branże lub niektóre stanowiska są częściej zajmowane przez mężczyzn, a są to głównie najwyższe posady zarządcze w spółkach. Pozytywnym trendem jest to, że kobiety odnalazły w nim swoje miejsce i sięgnęły po najwyższe miejsca w hierarchii. Zawsze chętnie i odważnie podejmowałam się wyzwań z pozoru niemożliwych. Skuteczność i efektywność nie są uzależnione od płci, ale od predyspozycji, doświadczenia i kompetencji. A większość granic tworzy się w nas samych i przez to, że bardzo często kierujemy się utrwalonymi stereotypami.

Czy zdarzyło się Pani, mimo coraz większej liczby kobiet zajmujących kierownicze stanowiska, zauważać zdziwienie lub komentarze ze strony środowiska branżowego na temat tego, że partnerem do rozmów na najwyższym szczeblu jest kobieta?

Tego typu zachowanie świadczyłoby jedynie o braku profesjonalizmu osoby po drugiej stronie. W swojej karierze nie spotkałam się z taką sytuacją. Myślę, że jeśli jest się merytorycznie przygotowaną w danej dziedzinie, świadomą swojej wiedzy i doświadczenia, to tego typu zdarzenia nie powinny mieć miejsca.

Czy trudności związane z zajmowaniem i piastowaniem przez kobiety kierowniczych stanowisk są już nieaktualnymi mitami, czy jednak nadal występują? Jeśli tak, to jakie najczęściej?

Zdecydowanie ta sytuacja uległa zmianie. Coraz więcej kobiet zasiada w zarządach i radach nadzorczych spółek, kieruje całymi działami międzynarodowych korporacji, prowadzi samodzielne biznesy. Ale oczywiście do pełnej równowagi w tym obszarze jeszcze nam daleko, co pokazują coroczne zestawienia spółek giełdowych i liczby kobiet w organach zarządczych. Te dane oczywiście rosną, ale nadal dopiero gonimy liderów Europy w tym zakresie. Warto też dodać, że ciągle mała liczba kobiet na najwyższych szczeblach nie jest wyłącznie wynikiem problemu systemowego, ale tego, o czym już wspominałam, czyli braku odwagi kobiet do zrobienia kolejnego kroku na ścieżce kariery zawodowej. Często przez swój perfekcjonizm uważamy, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, co może ograniczać możliwość naszego awansu. A z własnego doświadczenia wiem, że warto podejmować takie wyzwania, bo przy dobrej organizacji można pogodzić różne życiowe role. Tym bardziej, że kobiety są świetne w zarządzaniu i organizacji czasu. Potrafią łączyć pracę zawodową z obowiązkami domowymi. A, dzięki związkom partnerskim, gdzie mężczyzna przejmuje część obowiązków, mogą poczuć się spełnione zawodowo i prywatnie – będąc matkami i żonami oraz kobietami odnoszącymi sukcesy w swojej pracy. Bez konieczności rezygnacji z jednego na rzecz drugiego.

Jaki jest Pani przepis na osiąganie sukcesów zawodowych?

Nie ma złotej recepty na sukces. Sukces to otwartość na zdobywanie wiedzy, naukę, ludzi, chęć podejmowania wyzwań oraz ciężka i, przede wszystkim, systematyczna praca. Kocham to, co robię, i każdego dnia czerpię z tego ogromną satysfakcję, która daje mi mnóstwo energii i siły do działania. Jeśli codzienna praca jest dla nas wyzwaniem i przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem, to ma się niesamowitą motywację, która napędza do życia i wspinania się na sam szczyt. Natomiast analogią do zdobywania szczytów zawodowych jest osiąganie własnych szczytów sportowych. Z doświadczenia wiem, jak bardzo sport pomaga w utrzymaniu dyscypliny czasu, organizacji pracy, ukierunkowuje na pozytywną rywalizację i dążenie do osiągniecia sukcesu. Poza tym systematyczne uprawianie sportu to dobra alternatywa dla życia poza pracą, pozbycia się stresu i negatywnych emocji. To ważne, aby utrzymać ten pozytywny life-work balance.

Czego życzyłaby Pani kobietom, które są na początku swojej drogi zawodowej lub pragną nadać jej nowy kierunek? Czy wytrwałość w dążeniu do celu wystarcza, by osiągnąć sukces?

Wytrwałość, wsparcie bliskich, pewność tego, co chce się osiągnąć, i wiara w siebie – to chyba najważniejsze elementy. A dodatkowo ciągła nauka i praca nad sobą. I tego właśnie życzę kobietom – żeby nigdy się nie poddawały i z odwagą zdobywały świat.

 

Kobieca ręka w biznesieEwa Małyszko, prezes zarządu PKO BP BANKOWY PTE S.A.

Z wykształcenia ekonomistka, ukończyła również m.in. prestiżowy Programme For The Executive Development dla kadry menadżerskiej wyższego szczebla w IMD Institute w Lozannie.

Od grudnia 2011 r. jest prezesem zarządu PKO BP BANKOWY PTE S.A.

Wcześniej zajmowała m.in. stanowisko wiceprezesa zarządu KGHM TFI S.A., odpowiedzialnego za finanse i działalność operacyjną. W latach 1998–2009 była związana z SEB TFI S.A. (pierwotnie ABB TFP S.A.) – najpierw jako wiceprezes, a od 2001 r. jako prezes zarządu. Wcześniejsze doświadczenia zawodowe zdobywała m.in. w Skarbcu Towarzystwie Funduszy Powierniczych S.A. – począwszy od fazy projektowej aż do stanowiska dyrektora księgowości i administracji funduszy – w OFI Sp. z o.o. na stanowisku głównego menadżera departamentu operacyjnego oraz w Financial Services. Sp. z o.o., kierując zespołem nabyć i umorzeń.

Obecnie posiada kilkunastoletnie doświadczenie w tworzeniu nowych organizacji z sektora finansowego oraz w zarządzaniu instytucjami finansowymi. Specjalizuje się w zarządzaniu strategicznym oraz w zarządzaniu finansami osobistymi i edukacją w tym obszarze – przez wiele lat prowadziła własną firmę doradztwa finansowego, tworzącą m.in. programy edukacyjne z zakresu finansów osobistych. Jest członkiem Rady Fundacji EFPA Polska działającej na rzecz standardów doradztwa finansowego oraz przedstawicielem EFPA Polska w Standards And Qualifications Commitee EFPA.

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.