Kobieca strona biznesu

159

Wśród kobiet prowadzących firmy można coraz częściej znaleźć te, które, mając dość korporacji, rzuciły wszystko, by pójść na swoje. Są wśród nich też jednak takie, które konsekwentnie budowały swoje własne imperium, mając poczucie, że własna firma da im spełnienie, już od bardzo młodego wieku. Jak Katarzyna von Engel, właścicielka Salonu Velure.

Rozmawiała: Magdalena Sadalska

Co dla Pani oznacza termin „kobiecy biznes”?

Kobiecy biznes oznacza dla mnie przede wszystkim strefę, w której najważniejsze są kobiety, ich dobre samopoczucie oraz komfort. Wszystkie działania, które podejmuję w tym kierunku, są z myślą o nich – aby w natłoku codziennych spraw oraz obowiązków (pracy, prania, gotowania, zajmowania się dziećmi i mężem) mogły oddać się chwili relaksu oraz zrobić coś tylko dla siebie. Sama w życiu prywatnym wcielam się często w rolę żony oraz matki, więc rozumiem, jak ważne jest, aby chociaż raz w miesiącu oddać się chwili relaksu i poczuć, że ktoś, robiąc coś dla mnie, poprawia moje dobre samopoczucie oraz pozwala mi na chwilę oddechu.

Czym kobieca przedsiębiorczość różni się, Pani zdaniem, od biznesów prowadzonych przez mężczyzn?

Uważam, że kobiety podchodzą do biznesu bardziej emocjonalnie, często trapią je takie sytuacje jak atmosfera w pracy. W prowadzeniu biznesu o moim profilu jest to szczególnie ważne. Nie zawsze łatwo jest skompletować zespół tak, aby każdemu dogodzić oraz aby panowała atmosfera ogólnego szacunku.

Ja w swoim biznesie kieruję się potrzebami moich klientek. Wsłuchuję się w ich potrzeby, poszukując najlepszych rozwiązań, które im pomogą. Takie podejście wdrażam również do swojego salonu. Wciąż poszukuję nowości na rynku, które dostarczą moim klientkom kompleksowej usługi. Nieustannie rozwijam siebie oraz swój personel. Każdą klientkę traktuję bardzo indywidualnie, wsłuchując się w jej potrzeby.

Godzenie pracy z życiem rodzinnym w przypadku kobiet wydaje mi się różne od podejścia mężczyzn. Kobieta nigdy nie przestaje wychodzić ze swojej roli – wracając do domu, wraca do ukochanej rodziny, ale i obowiązków, które na nią czekają. Jednak świetnie sobie z tym radzę, gdyż u mnie w rodzinie idealnie dzielimy się obowiązkami i nie czuję się nimi obciążona.

Jak powstał salon Velure? Co było dla Pani motywacją, aby mieć własny biznes? Czy to była alternatywa dla pracy dla kogoś, pasja do zabiegów urodowych, czy jeszcze coś innego?

Wszystko zaczęło się, gdy miałam 19 lat. Już wtedy byłam zapoznana z trendami na rynku. Chciałam korzystać z możliwości, jakie nam oferuje, np. piękne zadbane dłonie. Niestety nie zawsze mogłam sobie na to pozwolić, gdyż w czasach liceum nie miałam własnych pieniędzy i polegałam głównie na wsparciu rodziców. Postanowiłam więc odłożyć pieniądze, które dostawałam w tym okresie, i pójść na kurs zdobienia paznokci, który trwał całe ferie zimowe. Była to świetna inwestycja, gdyż tak mi się to spodobało, że zaczęłam robić w domu paznokcie moim koleżankom. Wtedy poczułam, że chciałabym dalej rozwijać się w tym kierunku i w związku z tym postanowiłam rozpocząć moją pierwszą pracę w salonie. We wrześniu wróciłam do szkoły, ale wciąż nie rozstawałam się z moją pasją. Ponieważ sukcesywnie przybywało mi klientek, postanowiłam wynająć mały lokal o powierzchni 12 m2, w który, jeszcze w trakcie studiów, rozpoczęłam swoją prawdziwą przygodę. Po trzech latach udało mi się przenieść salon do większego lokalu, wtedy poszerzyłam ofertę o kolejne usługi, takie jak solarium, fryzjerstwo oraz kosmetyka.

Kobieca strona biznesu

Paznokcie akrylowe to moja ukochana profesja, jednak zdobyłam także inne umiejętności. Obecnie moim konikiem jest upiększanie brwi oraz przeprowadzanie zabiegów medycyny estetycznej. Moją największą motywacją do pracy jest to, że klientki są zadowolone, coraz piękniejsze, bardziej pewne siebie, zrelaksowane oraz szczęśliwe. Bo często najmniejsze rzeczy cieszą najbardziej – nowy kolor na paznokciach, nowe brwi, nowe usta itp.

Jakie trudności napotkała Pani na swojej drodze jako przedsiębiorca?

Niestety był to brak zaufania do pracowników spowodowany konkretnymi sytuacjami. Jednak jest to jeden z elementów wpisanych w prowadzenie własnego biznesu.

Czy były momenty, w których czuła Pani, że przekracza strefę komfortu, że coś ryzykuje?

Tak, oczywiście bywały takie momenty, kiedy zaczynałam bardzo dużo pracować. Powoli włączała mi się czerwona lampka, gdyż zaczęłam wracać do domu o późnych godzinach. Zaczęłam też zaniedbywać moich bliskich, więc musiałam wyznaczyć sobie pewne granice, aby dojść do normy i wskoczyć na dobry tor.

Co pomogło Pani zdecydować o tym, aby być konsekwentną w dążeniu do celu?

Myślę, że już dojrzałam i jestem w stanie ocenić, jakie są oczekiwania klientów. Żyjemy w erze, w której czas jest bardzo cenny, przez co ludzie oczekują widocznych rezultatów w krótkim czasie. Staram się podążać tym kierunkiem, oferując moim klientkom skuteczne rozwiązania. Doradzam im tak, aby zaspokoić ich potrzeby. Tłumaczę im, że jeśli coś ma być skuteczne, a nie chcą przeznaczać na to zbyt dużych pieniędzy, powinny zrobić np. jeden porządny i nieco droższy zabieg zamiast 4–5 tańszych. Oferuję kobietom nowoczesne zabiegi, które nie zrujnują ich portfela (zazwyczaj mają one bardzo konkurencyjne ceny w porównaniu z salonami w centrum Warszawy).

Co dotychczas dało Pani największą satysfakcję w prowadzeniu własnego biznesu?

Największą satysfakcję mam wtedy, gdy widzę uśmiechniętą i zadowoloną klientkę, która jest zadowolona z zabiegu wykonanego w moim salonie. Jest to największa nagroda, którą można uzyskać.

Czego można Pani życzyć w dalszym rozwoju firmy?

Przede wszystkim kolejnych cudownych klientek, którym dzięki mojej pracy będę mogła poprawić nastrój oraz wprowadzać je w dobre samopoczucie. No i, naturalnie, dalszego rozwoju!

Tego zatem życzymy.
Kobieca strona biznesu

Salon Velure mieści się w Warszawie, przy ul. Rembielińskiej 10. Personel specjalizuje się w kompleksowej pielęgnacji ciała i twarzy oraz manicure, pedicure. Wizytówką Salonu są zabiegi microblading (makijaż permanentny wykonywany metodą piórkową) i zagęszczania brwi metodą 3D.
salonvelure.pl

facebook.com/VelureSalonUrody

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.