Kobiece sztuczki

101

 

Intymność to coś, co należy tylko do Ciebie. Zapraszasz do niej tylko wybrańców. Zadbaj, aby byli sprawdzeni, bezpieczni i warci uwagi. Twoje zdrowie i komfort mają być ich najwyższym celem.

Higiena intymna kobiety to znacznie bardziej skomplikowana sprawa niż codzienna pielęgnacja mężczyzny. Ze względu na naszą anatomię już jako małe dziewczynki jesteśmy narażone na infekcje. Szkodzą nam otarcia oraz kontakt z zanieczyszczoną lub zbyt silnie chlorowaną wodą. Intymnie nie sprzyjają nam piasek, zimno, przegrzanie, naruszanie struktury skóry, choćby depilacją, a także zbyt ciasna i sztuczna bielizna, czy też detergenty.

Codzienna troska

Jeśli twoja mama umiała z Tobą rozmawiać o intymności i nie czyniła z tego tabu, dobrze wiesz, że my, kobiety, podmywać musimy się zawsze od przodu do tyłu. Nie sprzyja nam zbyt ciepła ani – ze względu na bliskość dróg moczowych do dróg rodnych – zbyt zimna woda. Odczyn mydeł narusza naturalnie kwaśne pH, dlatego lepiej służą nam specjalne płyny do higieny intymnej. Czym mniej chemii zawierają, tym lepiej. Cywilizacja wymusza na nas nieskalaną niczym świeżość, co jest nienaturalnym stanem naszego ciała. Wydzieliny, pot mieszają się z egzystującymi na skórze pachwin, krocza i odbytu bakteriami – stąd nieprzyjemna woń. Poranna i wieczorna higiena przy użyciu wody i płynu jest więc niezbędna, ale już nieuzasadnione irygacje czy perfumowanie okolic intymnych to wymysł przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego. Zapach naszej kobiecej wydzieliny jest bardzo indywidualny. Tak samo, jak woń i ilość potu zależy od naszego stanu zdrowia, spożywanych pokarmów, przypraw, a także od dnia cyklu. Jeżeli chcesz uniknąć przykrego uczucia nieświeżości lub intensywnego zapachu okolic intymnych, na dobę przed spotkaniem tête-à-tête, czy wielkim wyjściem, gdzie będziesz przebywać w bliskim kontakcie w innymi osobami, unikaj jedzenia czosnku, cebuli i ostrych przypraw.

Z dala od wody

Nie jest to bynajmniej zalecenie. Fakt, że zbyt częste mycie okolic intymnych zaburza ich naturalną florę bakteryjną, dlatego lekarze oprócz specjalnych płynów do podmywania zalecają używanie także co jakiś czas jak najbardziej naturalnego jogurtu – bez spłukiwania. Dostępne w aptekach bakterie kwasu mlekowego, niektóre przygotowane specjalnie z myślą o kobietach, to konieczność w czasie każdej kuracji antybiotykowej i po niej, ponieważ spada wtedy odporność. Pozwala to zapobiec infekcjom pochwy i zewnętrznych narządów płciowych. Jeśli pływasz, możesz zastosować patent kobiet-ginekologów. Niezależnie od tego, czy akurat menstruujesz, każdorazowo używaj tamponów przed wejściem do wody i usuwaj je zaraz po kąpieli. Dla ułatwienia aplikacji i dodatkowej ochrony możesz nałożyć na tampon krem lub maść z klotrimazolem o działaniu przeciwgrzybicznym.

W pracy i podróży

Nie zawsze mamy możliwość zadbania o higienę intymną z użyciem bieżącej wody. Kiedy potrzebujesz odzyskać poczucie świeżości, godne polecenia są chusteczki do higieny intymnej. Zasada jest ta sama, co przy wkładkach do bielizny i podpaskach – im mniej zapachów, tym lepiej. Mogą one podrażniać i dawać efekt odwrotny do zamierzonego, kiedy substancja perfumująca zmiesza się z potem i wydzieliną z dróg rodnych. W czasie menstruacji tampony to dobre rozwiązanie na krótką podróż. Nie są najlepszym wyjściem, kiedy czekają Cię długie godziny siedzenia. Ginekolodzy są zgodni – krew menstruacyjna powinna mieć możliwość swobodnego odpływu, dlatego nie wolno przekraczać czasu korzystania z tamponu ponad ten wskazany na opakowaniu. Do tego dochodzi problem wymiany tamponu – w podróży nie ma często możliwości dokładnego umycia rąk.

Sekretna strona kobiecości

W zapobieganiu infekcjom dróg rodnych bardzo istotne, oprócz higieny, są prawidłowa dieta i zdrowy styl życia, w tym wysypianie się. Nasze życie podlega cykliczności. Walka z tym, chęć upodobnienia się w stałej sile i wydajności do mężczyzn, jest walką z naturą. Nasze, prześmiewane w kawałach, zmienności nastroju przed miesiączką są prostą konsekwencją falowania hormonów w naszym organizmie. Na różnych etapach cyklu ich proporcje zmieniają się. Nic więc dziwnego, że czasem mamy więcej wydzieliny z pochwy, bolą nas piersi, mamy obrzęknięte nogi i szerszą talię. Innym razem z kolei jesteśmy megatwórcze, roznosi nas energia i mamy więcej sił niż w innych dniach miesiąca. Zrozumienie cyklu kobiety, niezagłuszanie go stałą chęcią bycia zawsze zapiętą na ostatni guzik w swojej atrakcyjności oraz niezależności od fizjologii (nierealne!), paradoksalnie daje poczucie wolności. Zanim więc kolejny raz będziesz chciała wcisnąć się w seksowny stanik tuż przed menstruacją albo zdenerwuje Cię wystający brzuch, czy też będziesz chciała wydepilować dogłębnie swoje miejsca intymne, pomyśl na ile jest to Twoja natura, a na ile rozkaz komercyjnej części cywilizacji. Kobieta przecież zmienną jest. Niezależnie od epoki i wykrzykników mody.

Kobiece sztuczki

 

Tekst: Edyta Olszak

foto: unsplash

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.