Nie mam ochoty na seks

Libido kobiet zależy od wielu uwarunkowań. Przeczytajcie ten tekst we dwoje

667

Kobieta to jedna z najbardziej skomplikowanych istot na świecie. Potwierdzi to niejeden… mężczyzna. Zrozumienie nas nie jest proste, niektórym zadanie to może zająć całe życie. Sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana, jeśli w grę wchodzi seks. Dlaczego my, kobiety, tak często mówimy „nie”?

Tekst: Milena Janiec

Temperament się nie starzeje

Każda kobieta ma inny temperament. Przeciętna dziewczyna rozpoczyna życie seksualne około 18. roku życia. W tym okresie ochota na zbliżenia i ciekawość wrażeń fizycznych jest bardzo duża. Szczyt seksualnych możliwości i libido zbiega się z 30. urodzinami i rozciąga na kilka kolejnych lat. W tym wieku kobieta jest świadoma, wie, co sprawia jej przyjemność, i potrafi rozmawiać o swoich potrzebach. Według badań Personality and Individual Differences, przeprowadzonych przez psychologa Davida Bussa, kobiety w czwartej oraz piątej dekadzie życia nie tylko czerpią większą satysfakcję ze zbliżeń, lecz także mają większe potrzeby seksualne. Menopauza nie oznacza końca życia erotycznego, nie jest ona również równoznaczna ze spadkiem libido. Nikt też nie powiedział, że po klimakterium kobieta nie ma potrzeb seksualnych i nie chce ich spełniać. Wręcz przeciwnie – kiedy głowy nie zaprzątają jej dzieci ani praca, może się skupić na czerpaniu radości z seksu i to sprawia, że ma ochotę na miłosne igraszki.

Podczas owulacji jesteśmy na tak!

Fazy cyklu menstruacyjnego mają ogromny wpływ na libido. Najmniejszą ochotę na seks kobieta odczuwa podczas krwawienia. W tym czasie poziom progesteronu i estrogenu jest najniższy. Między siódmym a jedenastym dniem cyklu ilość hormonów zaczyna się stabilizować i wraca chęć na miłosne podboje. Im bliżej owulacji, tym czujemy się atrakcyjniejsze, a libido sukcesywnie wzrasta. Największą ochotę na seks kobieta odczuwa między dwunastym a siedemnastym dniem, czyli już podczas jajeczkowania. Libido zmniejsza się po osiemnastej dobie cyklu, kiedy w organizmie wzrasta poziom kortyzolu. Samopoczucie kobiety się pogarsza, a zamiast gorących przeżyć w sypialni woli… porozmawiać.

Nie tylko uprawia, lecz także rozmawia

To, czy kobieta ma ochotę na seks, w dużej mierze zależy od partnera. Jeśli kochanek jest czuły, delikatny i skupia się zarówno na swojej przyjemności, jak i na odczuciach kobiety, seks sprawia przyjemność i chce się go więcej. Ale jeśli partner nie spełnia oczekiwań, a podczas zbliżenia interesuje się tylko swoją satysfakcją, kobieta może nie mieć ochoty na współżycie. Jest to w pełni zrozumiałe. Co robić w takiej sytuacji? Nie obejdzie się bez szczerej rozmowy. Partner nie domyśli się wszystkiego – musisz dokładnie opowiedzieć mu o swoich potrzebach i oczekiwaniach, a także o emocjach, które się wiążą z brakiem porozumienia w łóżku.

Życie w wersji slow

Ciągły pośpiech, nadgodziny w pracy i brak wystarczającej ilości snu sprawiają, że jesteśmy przemęczone. Przez zbyt mało odpoczynku organizm nie jest w stanie się zregenerować, dlatego zaczyna racjonować energię, a tej po prostu już nie wystarcza na seks. Dlatego czasem lepiej zwolnić i znaleźć czas na przyjemności.

No problem!

Stres nie jest sprzymierzeńcem popędu płciowego. Problemy finansowe, niejasności w pracy czy w relacjach z otoczeniem, a szczególnie w związku, odbijają się na kobiecym libido. Jeżeli nasz umysł zaprzątają kłopoty, nie jesteśmy w stanie skupić się na przyjemnościach i otworzyć na doznania seksualne. Kiedy złe emocje biorą górę, krew jest kierowana w stronę mięśni, a to dzieje się kosztem narządów płciowych, które ulegają w tym czasie obkurczeniu. Jeśli mamy wpływ na źródło stresu, należy je zminimalizować. Sposobów jest wiele. Czasem wystarczy zwykły spacer czy ulubiona forma aktywności fizycznej – czynności te oprócz poprawy samopoczucia dotlenią organizm.

Samoakceptacja jest ważna

Zmniejszenie ochoty na seks może mieć związek z niezadowoleniem ze swojego wyglądu. Za małe piersi, za duża pupa, rozstępy, cellulit – to wszystko sprawia, że nie czujemy się atrakcyjne, w związku z czym mamy problem z rozebraniem się przed partnerem. Dobra wiadomość jest taka, że mężczyźni widzą kobietę jako całość – nie skupiają się na drobnych niedoskonałościach, dlatego lepiej zaakceptować siebie i cieszyć się z udanego pożycia seksualnego.

Kiedy ciało choruje

Brak zainteresowania życiem seksualnym może być objawem przewlekłej choroby. Takie dolegliwości dają m.in.: cukrzyca, choroba wieńcowa, infekcje układu moczowo-płciowego i nadciśnienie tętnicze. Leki stosowane w stanach przewlekłych mogą obniżać siłę pożądania, a nawet wpływać na zdolność osiągania podniecenia w sytuacjach intymnych. Za prawdziwych zabójców namiętności uważa się leki psychotropowe i przeciwdepresyjne.

Zaburzenia libido czasem wymagają konsultacji lekarskiej. Przy problemach z popędem, które wpływają niekorzystnie na relacje partnerskie lub życie kobiety, ginekolog może wypisać środki mające na celu uregulowanie poziomu hormonów. Niekiedy wystarczą jednak odpowiednie suplementy diety, które pomagają utrzymać równowagę organizmu (np. Harmonella). Preparat utrzymuje prawidłowy metabolizm, wpływa korzystnie na samopoczucie, dodaje energii, przyczynia się do regulacji aktywności hormonalnej, a w efekcie prowadzi też do zwiększenia kobiecego libido. Jeśli spadek popędu jest związany ze stresem, brakiem akceptacji siebie lub zaniżoną samooceną, należy skorzystać z pomocy psychologa lub seksuologa.

Seksualność to bardzo ważna strefa życia każdego człowieka. Stanowi jeden z filarów udanego związku, dlatego jeśli coś zaczyna się psuć, nie należy zamiatać problemów pod dywan. Najważniejsza jest szczera i spokojna rozmowa z partnerem.

foto: Unsplash

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.