Oznaczeni

Jakie motywy kierowały i kierują tymi, którzy poddają się zabiegom tatuowania

217

Jest bardzo starym sposobem ozdabiania ciała, bądź – jak uważają niektórzy –  okaleczania go. Tradycja tatuowania obejmuje około 3 tysięcy lat. Najstarsza uznana za niego ozdoba została odkryta na mumii w Egipcie. Stamtąd tatuaż przywędrował do Grecji, a potem – do Rzymu. Jednakże, podczas gdy w Helladzie stanowił oznakę szlachetnego urodzenia, w Cesarstwie Rzymskim przeciwnie – był sposobem znakowania niewolników.

Tekst: Milena Janiec

Podobno na świecie jest kilkaset milionów wytatuowanych ludzi. W Polsce doczekaliśmy się nawet Muzeum Tatuażu, a fanów rysunków na ciele stale przybywa. Świadczą o tym chociażby licznie otwierane nowe studia profesjonalnego tatuażu, a także grona fanów na portalach społecznościowych i coraz większa liczba publikacji, w tym również książkowych.

Kiedyś tatuowano gdziekolwiek – tym samym ostrym narzędziem wszystkich po kolei. Dziś profesjonalne studia tatuażu zapewniają higienę i komfort. Nie zmieniły się jednak motywy – potrzeba wyróżnienia się lub pokazania przynależności do danej grupy. I choć często tatuaż kojarzony jest z więziennymi malunkami, tak naprawdę rangę nazywania go sztuką osiągnął już dawno, dawno temu.

Tusz na świecie

Samo słowo tatuaż oznacza w prostym przekładzie „oznacz się”. Malunki na ciele znane są w wielu kulturach, jednak te nadawały im często różne znaczenie. Księga Kapłańska Biblii surowo zakazywała tatuowania, a w starożytnej Grecji rysunek na ciele był oznaką szlachetnego urodzenia, w Rzymie z kolei właśnie w ten sposób znakowano niewolników. Tatuaż dawniej święcił tryumfy w Azji, a zwłaszcza – w Japonii. Najbardziej rozpowszechniony był jednak maoryski tatuaż zwany moko. To jeden z elementów tożsamości i dziedzictwa narodowego ludności Nowej Zelandii. W zależności od statusu społecznego tatuowano twarz i całe ciało w określonym porządku. Jednak tylko wybrani Polinezyjczycy mogli sobie na niego pozwolić. I to w dodatku jedynie ci najbardziej waleczni wojownicy i plemienni wodzowie. Co ciekawe, także Polinezyjki tatuowały okolice ust i brody.

Dziary współcześnie

Nowoczesne ożywienie tatuażu zapewne zawdzięczamy podróży Jamesa Cooka. To właśnie członkowie jego wyprawy wrócili do swojego kraju z tatuażami i zwyczaj ten na dobre zadomowił się w miastach portowych. Niebawem bolesne i kosztowne tatuowanie ciała stało się także znakiem rozpoznawczym koronowanych głów Europy.
Warto też przyjrzeć się bliżej artystycznej stronie tatuażu. Niewątpliwie na uwagę w historii zasługuje Martin Hildebrant, który w połowie XIX wieku otworzył w Bostonie pierwsze profesjonalne studio tatuażu. Ozdabiał ciała uczestników wojny secesyjnej, a jego profesję przejęła także jego córka Nora. Swoje dzieła zostawiał na ciałach licznych fanek również Picasso, co niewątpliwie podkreśliło rangę tatuażu.

Motywy dziergania

Jaki jest powód tatuowania się dzisiaj? Wydawałoby się, że taki rysunek na ciele, którego wykonanie jest bolesne, a usunięcie jeszcze bardziej, zawsze musi oznaczać coś ważnego. Tymczasem chyba najczęstszym powodem wymienianym przez „dzierganych” są względy estetyczne. Tatuaż postrzegany jest jako dzieło sztuki. Ma ładnie, albo więcej, pięknie wyglądać. Wychodziłoby więc na to, że jesteśmy gotowi wiele wycierpieć, byle tylko być pięknymi. Zresztą, może to wcale nie jest błahy powód?
Dla innych tatuaż to upamiętnienie ważnego wydarzenia w życiu, np. narodzin dziecka, ważnej podróży, zakończenia bądź rozpoczęcia pewnego etapu. Jeszcze inni manifestują w ten sposób miłość do ukochanej osoby.

Ink addicted

Zaskakujące, w jak wielu przypadkach jest to jednak zupełnie nieprzemyślana decyzja. Jamil, tatuażysta z jednego z naszych rodzimych salonów opowiada: – Niejednokrotnie przychodzili do mnie klienci wyłącznie z pomysłem na… tatuaż. „Chciałbym mieć jakiś napis”, albo: „Wymyśl mi jakiś fajny rysunek”. Znane mi są także przypadki całkiem spontanicznych tatuaży, wykonywanych pod wpływem fantazji podlewanej alkoholem. Te malunki z estetyką raczej nie mają nic wspólnego. I, najczęściej, gdy procenty się ulotnią, są poprawiane w innych studiach tatuażu – uśmiecha się Jamil.

Na tatuaż obecnie może pozwolić sobie każdy. Nie jest to już ani tabu, ani wyznacznik przynależności społecznej. Tatuaże noszą zarówno wykonawcy wolnych zawodów, którzy mogą sobie pozwolić na większą dowolność w eksponowaniu indywidualności w ubiorze, jak i pracownicy urzędów czy placówek edukacyjnych. Można więc powiedzieć, że motywy decyzji o tatuażu spłyciły się. Z drugiej strony stały się one bardziej ukryte, indywidualne.  Jedno łączy prawie wszystkich wytatuowanych – okresowa chęć, aby ozdobić swoje ciało kolejny raz. Stąd popularność T-shirtów i gadżetów z napisem Ink addicted (ang. ‘uzależniony od tuszu’).  Co tatuaż, to inna historia… Może właśnie to jest w tym najbardziej pociągające?

Zobacz z bliska, jak wygląda wykonywanie tatuażu

 

 

Uśmiech z tuszem
Tatuować można także… zęby. Na korony zębów nanosi się pędzelkiem farbę, a ta odmiana tatuażu nosi nazwę denotatuaż.

Poślubieni mafii?
W Japonii, w Osace, tatuaże należy przykrywać ubraniem, a zakaz tatuowania wpisano w kodeksy etyczne wielu istniejących tam firm. Ma to silny związek z yakuzą, zorganizowaną grupą przestępczą, która tatuażami ustala hierarchię przynależności do jej struktur.

Rysunki za kratami
Nie bez znaczenia jest także obecność tatuażu w półświatku przestępczym oraz więziennej subkulturze. Tatuaż wyznacza miejsce w hierarchii mafijnej, a także niejako opisuje przestępcę. Motyl na stopie oznacza złodzieja, który na włamania wchodzi po cichu, a znak serca wytatuowany na krtani mówi, że mamy do czynienia z alkoholikiem.

Do mam, które kochają tatuaże, skierowany jest fanpage na Facebooku  MomsGotInk

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.