Skrzydła na ulicach

220

Z połączenia wieloletniego doświadczenia pracowni kaletniczej Merlo oraz wielkiej pasji do świata mody i poszukiwania niebanalnych rozwiązań powstała wyjątkowa marka Merlo & Tomslo, której znakiem rozpoznawczym jest… skrzydło w ruchu. Z blogerem i projektantem Tomslo style de vie rozmawia Anna Machnowska.

Skrzydła na ulicach

Czy każdy bloger zajmujący się modą powinien projektować?

Nie, jeśli nie ma nic do powiedzenia, to oczywiście nie. (śmiech)

Ty masz?

Wydaje mi się, że tak. Obserwacja mody od kilkudziesięciu lat, wertowanie tomów czasopism z całego świata, książek o różnych aspektach stylu i mody, „prześwietlanie” ludzi, szczególnie na ulicach miast różnych państw i kultur a w końcu zainteresowanie muzyką, sztuką, zwiedzanie muzeów świata – to wszystko zasiało ziarno w mojej głowie. Chyba dojrzałem do tego, żeby to wyrazić.

Dlaczego jednak torby i inne akcesoria, a nie koszule i marynarki?

Co masz w zasięgu ręki? Zazwyczaj torbę. Czy dobrze czujesz się, gdy wychodzisz na zewnątrz i nie trzymasz czegoś na ramieniu czy w ręku? To jest miejsce, w którym chowamy nasz najbliższy świat. To jest nasza wizytówka, dla wielu osób swoisty fetysz. Chcemy, aby torba, którą nosimy, wyglądała wyjątkowo, oryginalnie, a jednocześnie odpowiadała pewnym trendom. Mnie też to fascynuje.

Fetysz?

Zapewne wiesz, co masz we własnej szafie. Co mają w szafie przyjaciółki, a nawet wielu kolegów. Całe kolekcje toreb! Kochamy je zbierać i zmieniać w zależności od okazji a nawet nastroju. Lubimy, gdy ktoś inny je podziwia.

To prawda. Dodatki mają zatem wartość psychologiczną…

Myślę, że warto to docenić! (śmiech)

Twoja pierwsza propozycja torby dla kobiet opiera się na motywie skrzydła. Co jest w nim wyjątkowego?

Skrzydło to dla mnie symbol wolności. Niezależności. Jesteś autonomiczna, decydujesz o sobie, robisz co chcesz. Możesz być wszędzie i możesz być każdym swoim wyobrażeniem.

A jeżeli wyobraźnia poniesie mnie zbyt mocno?

To zobaczysz, że torebka ma łańcuch. To z kolei symbol racjonalności każdej kobiety. Świadomości, że nawet ptaki mają swoje ograniczenia.

Czy propozycja dla mężczyzn jest bardziej przyziemna?

Druga propozycja – nerka Buckle (zapięcie), dedykowana mężczyznom – chociaż wydaje mi się, że równie dobrze można ją uznać za propozycję unisex – musi być i jest bardziej praktyczna, pozbawiona zbędnych ozdobników. Swoim kształtem nawiązuje do ruchu, w którym stale się znajdujemy. Jest rodzajem azylu, w którym zamkniemy najpotrzebniejsze rzeczy. A przy okazji, będziemy wyglądać oryginalnie.

A zatem widzisz na ulicach wolne i praktycznie nastawione osoby z wielką wyobraźnią?

Tak właśnie działa moja wyobraźnia. Myślę, że sam taki jestem.

Dlaczego podjąłeś współpracę z małą marką MERLO?

Merlo, to zakład rzemieślniczy, z którym zetknąłem się kilka lat temu. Prowadzi go wspaniała osoba, Anna Tokarczyk, która naprawdę potrafi z kawałka skóry zrobić coś niespotykanego. Kiedy zacząłem nosić wykonywane tam nerki, poczułem, ile serca zostało włożone, żeby były i piękne, i praktyczne. Po jakimś czasie doszliśmy do wniosku, że nasze estetyki mogą się spotkać. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej współpracy, bo głowę mam pełną pomysłów. Muszę to dzielić z pracą naukową, ale to świetne odświeżenie umysłu!

Dziękuję za rozmowę.

 

Facebook: @Tomslo style de vie

Instagram: @MerloxTomslo

Skrzydła na ulicach

Komentarze są zamknięte, ale 1 | Trackbacks i Pingbacks są otwarte.