Wypalenie zawodowe

Jak je zidentyfikować i poradzić sobie z nim?

129

W swojej pracy nierzadko spotykam się klientami, którzy osiągają bardzo dobre rezultaty zawodowe, ich kariera jest na kursie wznoszącym, a jednak – pomimo wszystkich plusów sukcesu – czegoś im w życiu brakuje. Zaczynają pojawiać się wątpliwości co do dalszego kierunku rozwoju zawodowego oraz pierwsze pytania dotyczące sensu tego, co robią. Spada motywacja, obowiązki zaczynają ciążyć, pojawiają się przemęczenie i problemy ze snem. Czy to pierwsze oznaki wypalenia zawodowego?

Tekst: Andrzej Śmiech

Problematyka stresu zawodowego i wypalenia jest opisywana w literaturze przynajmniej od dwudziestu lat. Powstało na ten temat wiele publikacji, a także modeli analizujących zarówno przyczyny, jak i przebieg tego procesu. W niniejszym artykule chciałbym przyjrzeć się temu zjawisku z perspektywy jednego z nich – wprowadzonego do nauki przez psychologa społecznego, Christinę Maslach.

Z badań przeprowadzonych przez specjalistkę wynika, że na syndrom wypalenia zawodowego narażone są w szczególny sposób osoby, które w swojej pracy mają częsty kontakt z innymi ludźmi, wystawione są na niewłaściwe reakcje i zachowania innych, a także niedobór zasobów, które mają wspierać je w realizacji wysoko postawionych celów i zadań. Mam wrażenie, że ten opis wyjątkowo dobrze pasuje do współczesnych uwarunkowań, w jakich przyszło nam prowadzić biznes. Można więc powiedzieć, że dzisiejsza kadra menedżerska jest grupie, której grozi zespół wypalenia.

Syndrom wypalenia zawodowego, czyli co?

To syndrom emocjonalnego wyczerpania, depersonalizacji i braku satysfakcji zawodowej, który może wystąpić u osób wykonujących zawody oparte na kontaktach z innymi ludźmi. Jak podkreśla Maslach, wypalenie zawodowe jest zwykle następstwem utrzymującego się przez dłuższy czas stresu związanego z postrzeganym przez jednostkę brakiem równowagi pomiędzy wymaganiami stawianymi przez organizację a brakiem możliwości ich spełnienia.

Z jednej strony oczekiwania organizacji są coraz wyższe, a z drugiej zasoby przeznaczane na realizację stawianych celów są ograniczane. Nie chodzi tu tylko o zasoby budżetowe, lecz także o możliwości decyzyjne, kompetencyjne itp. Taka sytuacja zawodowa u sumiennej osoby, która bierze odpowiedzialność za stawiane przed nią wymagania, zwykle wywołuje silne napięcie emocjonalne skutkujące stresem. Jeżeli sprawa przedłuża się, a kolejne spotkania z przełożonym nie przynoszą pożądanych zmian, czy to po stronie wymagań, czy zasobów, praca przestaje przynosić satysfakcję. Długotrwałe przeciążenie obowiązkami, zbyt odpowiedzialne i trudne zadania bez niezbędnego wsparcia ze strony organizacji będą wywoływać frustrację i poczucie bezsilności.

Mamy tu do czynienia z poczuciem narastającego niedopasowania do wymogów organizacji, braku kontroli i decyzyjności w obszarach bezpośredniej odpowiedzialności oraz nierzadko konfliktem wartości. Jest to idealne środowisko do narodzin pierwszego z trzech następujących po sobie symptomów wypalenia zawodowego – wyczerpania emocjonalnego.

Pierwszy symptom: wyczerpanie emocjonalne

Kluczowymi czynnikami, które bezpośrednio wpływają na wyczerpanie emocjonalne, są:

    • Zbyt duże obciążenie pracą – przedłużające się w czasie stawianie osobie wymagań, które przekraczają możliwości normalnie funkcjonującego człowieka. Oczekiwanie zbyt wiele w zbyt krótkim terminie bez zapewnienia odpowiednich zasobów i wsparcia. Osoba, która nie ma w życiu miejsca na regenerację zasobów osobistych, zaczyna funkcjonować na coraz większym wyczerpaniu zarówno fizycznym, jak i emocjonalnym, co jest oczywiście katastrofalne w skutkach.
    • Brak kontroli i możliwości decyzyjnych w kluczowych obszarach odpowiedzialności – pojawia się wtedy, gdy osoba jest obciążona odpowiedzialnością za realizację konkretnych zadań, ale w sprawach dotyczących nie tylko kluczowych decyzji jest zmuszona konsultować się z przełożonym lub jest ograniczana przez wymogi administracyjno-proceduralne, które uniemożliwiają otrzymanie pożądanego rezultatu w wyznaczonym terminie. Powoduje to narastające poczucie bezsilności oraz nierzadko wpędza osobę w rolę ofiary niemającej na nic wpływu, a będącej za wszystko odpowiedzialną.
    • Niedostateczne wynagrodzenie – kiedy sytuacja zawodowa staje się niezwykle wymagająca i wyczerpująca, jednym z mechanizmów obronnych, które pomagają ją przetrwać, jest racjonalizacja. Kiedy wynagrodzenie uzasadnia wkładany wysiłek, łatwiej jest przejść przez trudne okresy w pracy. Jednak gdy otrzymywane apanaże w subiektywnej opinii osoby nie równoważą wkładanych wysiłków, zaczyna pojawiać się zniechęcenie i brak motywacji. Kiedy dodamy do tego spadek wewnętrznych form gratyfikacji, takich jak brak poczucia, że dokonało się czegoś ważnego, czy też docenienia wysiłków ze strony pracodawcy, to pojawia się poczucie niesprawiedliwości, które może prowadzić do silnego pobudzenia emocjonalnego.
    • Konflikt wartości – pojawia się w sytuacji, gdy dochodzi do dysonansu pomiędzy wewnętrznymi standardami konkretnej osoby a wymogami stawianymi przez organizację czy przełożonego. Działając w sytuacji permanentnej pogoni za rezultatem, spełnianiem konkretnych KPI*, czy wypełnianiem kolejnych zadań w terminie, osoba może być stawiana przed dylematami moralnymi lub etycznymi, a sugerowane przez organizację rozwiązania mogą te dylematy tylko pogłębiać.

Kiedy nałożymy omówione wyżej czynniki na sytuację osobistą związaną z rodziną i funkcjonowaniem społecznym, otrzymujemy pełniejszy obraz, który może prowadzić do wyczerpania emocjonalnego, które objawia się takimi zachowaniami, jak:

  • zniechęcenie do pracy,
  • coraz mniejsze zainteresowaniem sprawami zawodowymi,
  • obniżona aktywność,
  • pesymizm,
  • stałe napięcie psychofizyczne,
  • drażliwość,
  • zmiany somatyczne (poczucie ogólnego zmęczenia, bóle głowy, bezsenność, zaburzenia gastryczne, częste przeziębienia itp.).

Andrzej Śmiech – doświadczony doradca personalny i psycholog biznesu. Od ponad 15 lat specjalizuje się w tworzeniu i prowadzeniu programów rozwojowych wspierających zarówno korporacje, jak i klientów indywidualnych. Twórca projektu „Przywództwo ze Śmiechem”, autor licznych artykułów z obszaru przywództwa osobistego i procesów zmian. Więcej o jego działalności:

biznesowej smiechandpartners.com

społecznej andrzejsmiech.com

1 komentarz
  1. Klaudia mówi

    Tytuł tego tekstu jest kwintesencją tego, co myślę o kanibalizowaniu własnych celów… Tak wiele możemy i chcielibyśmy osiągać, a tyle energii jednocześnie tracimy na to, by zabrać się do działania… Dziękuję za ten tekst. Daje do myślenia. 🙂

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.